Blog
Fotografując poszukuję pewnego wyjątkowego fragmentu rzeczywistości: miejsca i czasu, często rzeczy niewidocznych na codzień. Gdy elemnety obrazu ułożą się w odpowiednią całość - uwieczniam - chroniąc od zapomnienia. Tak powstaje fotografia autentyczna
Fotografowanie to emocje. Zawiłości techniczne. Częstsze porażki niż sukcesy. Każda fotografia ma swoją historię. Opisuję tutaj swoje zmagania i okoliczności powstania poszczególnych ujęć oraz towarzyszące temu przemyślenia. Zapraszam do świata fotografi na lądzie, pod wodą i z powietrza.
![Brązowy grzyb i buczyna]()
Część dalsza zmagań z grzybami i techniką Focus stacking. Złota Polska Jesień zagościła na dobre, warunki do fotografowania doskonałe. Zainspirowany otaczającą aurą stworzyłem jesienną scenkę z udziałem grzyba z rodziny zasłonaków.
![Kędziorek mylny]()
Gdy wnikliwie obserwuje się otoczenie w skali makro, można znaleźć ciekawe rarytasy. Kędziorek mylny to wprawdzie nie grzyb tylko śluzowiec, przedstawiciel równie ciekawego świata konsumentów martwej materii. Fotografowanie tak małych organizmów to już proces, w którym technika Focus stack jest niezbędna. Kilkadziesiąt zdjęć i wnikliwy retusz oraz postprocessing pozwoliły uzyskać zadowalający rezultat.
![Muchomor czerwony przytulony do skarpy]()
Poznając nowe techniki fotografowania nie należy zapominać o tych tradycyjnych, konwencjonalnych. Zwykłe, poste ujęcie Muchomora czerwonego, w którym przysłona f8 po prostu robi robotę.
![Białe grzyby z kroplami wody]()
Po dość udanym początku przygody z technikąFocus stacking w skali krajobrazowej pora na debiut w skali makro. Grupa białych grzybów porastająca zbutwiały pień posłużyła za pierwszy model. Uzyskana głębia ostrości sprawia, że od teraz nie wyobrażam sobie tego typu fotografii bez zastosowania techniki FS.
![Muchomor czerwony w lesie]()
Paskudny deszczowy dzień nie powstrzymał mnie przed wybraniem się do lasu i spróbowaniu techniki Focus stacking. Po kilku dniach zgłębiania teoretycznych zagadnień nadeszła pora na ćwiczenia praktyczne w terenie. W miejscu, które odwiedziłem ostatnio tydzień temu wyrósł dorodny Muchomor czerwony. Wymarzony obiekt aby umieścić go na pierwszym planie krajobrazowego ujęcia lasu. Kilka prób składających się z serii 4 fotografii przyniosło zadowalające rezultaty. Ostrość od pierwszego planu do nieskończoności dzięki nowemu narzędziu w warsztacie zagości na stałe w mojej fotografii.
![Grzyby na drewnie]()
Świat grzybów wciąga mnie coraz bardziej. Fotografując najmniejsze egzemplarze z poziomu ziemi trzeba się nieźle wytarzać w mokrej ściółce. Pojawiają się równierz ograniczenia konwencjonalnej fotografii makro. Powoli rozpoczynam zgłębiać technikę focus stacking, która jest doskonałym rozwiązaniem w przypadku fotografowania statycznych obiektów makro, takich jak grzyby.
![Grzyby]()
Mnogość kształtów i form jakie przybierają owocniki grzybów sprawia, że ich fotografowanie jest wciągające jak dobry serial. Bohaterami dzisiejszego odcinka są żółte grzyby nieustalonego gatunku. Kolor grzyba ciekawie kontrastujący na tle zielonego mchu. Ze względu na lokalizację grzyba ponownie konieczne było rozstawienie makro studia oświetleniowego.
![Purchawka chropowata Lycoperdon perlatum]()
Dalszy ciąg fotograficznego grzybobrania. Pospolicie występująca Purchawka chropowata rosnąca na dnie ciemnego lasu to nielada wyzwanie. Niemalże brak naturalnego światła wymaga opracowanie planu fotograficznego i oświetlenia błyskowego tak aby wyglądało jak najbardziej naturalnie. Niby w naturze a jak w studiu. Dla mnie nowość w warsztacie fotograficznym. Przy okazji zastosowane metody oświetleniowe wykorzystałem przy fotografowaniu innych gatunków w okolicy.
![Lakówka ametystowa Laccaria amethystina]()
Jesień w lesie należy do grzybów. Po kilku dniach intensywnych opadów nadeszło ciepło. Takie warunki spowodowały wysyp przeróżnych gatunków w tym Lasówki ametystowej. Maleńkie owocniki tego gatunku to ciekawy temat do sfotografowania w skali makro.
![Mrówka Rudnica Formica rufa]()
Kilka deszczowych dni sprawiło, że mrówki mają dużo pracy do nadrobienia. W ciepły wrześniowy dzień mrowiskowa społeczność wzięła się ostro do roboty. Ja również wziąłem sprzęt do ręki i usiłowałem nadążyć za tymi pracowitymi owadami.









