Blog2
Fotografowanie to emocje a nierzadko wyrzeczenia i trudności a każda fotografia ma swoją historię. Opisuję tutaj swoje zmagania i okoliczności powstawania poszczególnych ujęć oraz towarzyszące temu przemyślenia. Zapraszam do mojego świata na lądzie, pod wodą i z powietrza.
Fotografia autentyczna
![Kos siedzący na gałęzi]()
Po ponad godzinnej sesji z Kowalikami przemieściłem się w poszukiwaniu czegoś innego. W promieniach popołudniowego słońca siedząc na drzewie śpiewał sobie Kos.
![Kowalik wspinający się po drzewie]()
Po długo oczekiwanych deszczach nastąpił wylęg komarów. Z dostatku owadów korzystają nie tylko Dzięcioły ale też inne ptaki w tym Kowalik. Ten wyjątkowy akrobata dzięki swoim pazurkom, jak żaden inny ptak jest w stanie przyjąć zadziorne pozy zdające się przeczyć grawitacji. Dość trudny temat do fotografowania bo ptak ten jest bardzo ruchliwy.
![Dzięcioł duży zbierający komary]()
W dniu dzisiejszym szybka akcja. Miałem dosłownie pół godziny w parku, żeby sfotografować upatrzonego dzień wcześniej Dzięcioła dużego. Obserwacja wykazała, że dzięcioł skacze z drzewa na drzewo na bardzo małej wysokości, prawie nie płoszy się. Zachowanie takie to doskonała okazja do sfotografowania tego ptaka. Intuicja mnie nie zawiodła. Okazało się, że zarówno samiec jak i samica zbierają pokarm dla młodych w postaci komarów. Po uzbieraniu pewnej partii owadów dzięcioł odlatywał, prawdopodobnie do dziupli po czym kila minut później wracał. Na jednej z fotografii zdołałem ująć zarówno ptaka z owadami w dziobie jak i cel jego zbiórki.
![Lis i małe lisy przed norą]()
Prezentuję pierwsze porządne zdjęcie wykonane fotopułapką. Ten typ fotografii przyrodniczej pozwala uchwycić momenty w przyrodzie, które często są niemal niemożliwe do sfotografowania przy obecności fotografa. Pozornie łatwiejsza dziedzina ale okazuje się, że wcale nie. Kadr jest z góry ustalony i musi być dobrze przemyślany, poprzedzony wcześniejszą pracą badawczą. Niezbędne jest wstępne ustalenie o jakiej porze pojawi się zwierze, w jakim punkcie planowanego kadru, skąd będzie wtedy padało światło, jak dobrać do tego parametry ekspozycji i na jaki punkt ustawić ostrość. Prezentowany kadr poprzedziły wielotygodniowe przygotowania. Pomimo tego, że cierpliwość podczas takiego fotografowania nie jest wystawiona na próbę, przygotowania bez wątpienia jej wymagają.
![Jeleń z zawiązkami poroża na w rzepaku]()
W drodze na żurawią zasiadkę już na samym jej początku niespodziewane spotkanie. Młody jeleń z zawiązkami poroża pożywiał się na skraju upraw rzepaku. Popatrzeliśmy na siebie przez chwilę po czym jeleń skrył się niespiesznie w pobliskim zagajniku. Ta krótka chwila wystarczyła na sfotografowanie zwierza.
![Wrona siwa w okolicach Klifu orłowskiego]()
Wizytując Gdynię w zupełnie innym celu niż fotografia zabrałem sprzęt by przy okazji spędzić kilka wolnych godzin na spacerze po klifach Orłowa. Nie spodziewając się napotkać niczego szczególnego sfotografowałem kilka pospolitych Wron siwych oraz równie siwą Pliszkę. Sympatyczne i wdzięczne ptaki do fotografowania.
![Sójka na brzegu Rzeki Łeby]()
Kolejna zasiadka typu “zobaczymy co wpadnie”. Po dość długim oczekiwaniu pojawiła się Sójka a następnie do wodopoju przyleciała samica Kosa. Gdy nie mam konkretnych planów w czasie pleneru wiem, że na brzegu rzeki zawsze się coś pojawi.
![Bóbr nad rzeką Łebą w Lęborku]()
Naładowany pozytywną energią po spotkaniu z Wiewiórkami, kontynuowałem spacer wzdłuż rzeki Łeby. Zasiadłem na brzegu jednego z zakoli w oczekiwaniu aż coś nadpłynie lub nadleci. Bez szczególnych oczekiwań. W pewnym momencie, kątem oka, na przeciwległym brzegu rzeki zauważyłem jakiś ruch. Nie dalej jak 5 metrów ode mnie w korzeniach nadbrzeżnego drzewa spał sobie Bóbr. Ubarwienie jego futra tak doskonale go maskowało, że gdyby się lekko nie poruszył nie zauważył bym go. Tak siedząc nad rzeką obserwowałem jego powolne przebudzanie. W międzyczasie tuż obok mnie z trawy wyskoczyła na moment maleńka łasica. Wraz z coraz silniej świecącym słońcem i wzrastającą temperaturą gryzoń budził się z głębokiego snu. Gdy promienie porannego słońca padły na jego ciało przystąpił do porannej toalety. Po uporządkowaniu futra wyłonił się ze swojego legowiska. To był moment na który czekałem i sfotografowałem wodnego inżyniera. Po kilku kolejnych leniwych minutach bóbr zanurzył się niespiesznie w rzece i odpłyną. To kolejna opowieść o niezapomnianych chwilach z serii "Przyroda zaskakuje".
![Wiewiórka pospolita na konarze]()
Poranne wyjście w plener bez konkretnego celu. Przejść się po parku i sfotografować co się napotka. W porze Złotej godziny pierwszym napotkanym zwierzęciem była harcująca po parkowych drzewach Wiewiórka. Paradoksalnie nie sfotografowałem do tej pory tego pospolitego gatunku. Radość tym większa, że do jednej dołączyły kolejne trzy. Dobra rozgrzewka do tego co nastąpiło w dalszej części poranka.
![Drozd śpiewak żerujący na ziemi]()
Na zakończenie dość udanego porannego pleneru sfotografowałem żerującego na ziemi Drozda śpiewaka. Oświetlenie kontrowe, trudne ale dające pewne szczególne możliwości. Światło lekko prześwitujące przez dziób i nogi podkreśliło delikatność tego ptaka.









